JESZCZE NIGDY TAK JAK DZIŚ

 

Zakochana w Krakowskiej starówce, od zawsze uwielbiałam podróżować w jej zakamarki. Kiedyś jeżdżąc pociągiem z siostrą i Mamą, obmyślałam cały dzień spędzony w tym mieście polskich króli. Spacer po rynku, obowiązkowa lektura na pomniku Mickiewicza, przechadzka Grodzką czy Bracką, na Wawel i pod Barbakan. Zagubienie, które zawsze uwielbiałam, w wyborze z moimi dziołchami miejsca na krakowski obiad. Księgarnia Hetmańska, w której kupowałam zawsze same dobre literackie pozycje i wspaniałe zakładki… Później w Camera Café, popijając pyszną i gęstą gorącą czekoladę z dodatkiem mięty i piernika, zachwycałam się grą aktorską Charliego Chaplina.

Jednak teraz było zupełnie inaczej… W nieco powiększonym składzie, z dobrą energią i radością w sercu. Rozpoczynając francuskim obiadem z Bistro Zazie na Kazimierzu, gdzie serwują pyszną zupę cebulową, croque madame czy mule i spacerkiem po Kazimierskich uliczkach. Później krótką przechadzką po Karmelickiej, Szewskiej i najcudowniejszym rynku. Oglądałam tętniące życiem to miasto i historię zapisaną w każdej kamieniczce i każdej budowli. Dorożkarze dalej podróżujący, ludzie nieraz śpiewający…

 „Kraków jeszcze nigdy tak jak dziś

nie miał w sobie takiej siły i

może to ten deszcz, może przez tę mgłę

ale w każdej twarzy ciągle widzę cię”

 

Jula

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s