NO DISTANCE LEFT TO RUN

„To kolejne stulecie,
w którym uwolniona została Powszechność
Możesz ją znaleźć wszędzie
Tak, Przyszłość została sprzedana
Każdej nocy zanikamy
I piosenki karaoke
Chcemy śpiewać po swojemu
Chociaż słowa są niewłaściwe.”

Intrygujący Damon o czarującym głosie. Przystojny Alex z papierosem w jednej i gitarą w drugiej ręce. Graham… trochę jakby nie obecny, ale żyjący swoją muzyką. I ostatni… perkusista, niepozorny Dave. Ta czwórka panów tak odmiennych, ale bardzo podobnych- prawie trzydzieści lat temu założyła zespół, który wtedy swoją muzyką wychodził poza pewne schematy. Inspiracja twórczością lat 70. i dodawanie brzmienia indie-rockowego, nadały tej grupie ważne znaczenie w dzisiejszej kulturze. Uwielbiam zapomnieć się w ich tekstach, wsłuchiwać się w melodie utworów. Fascynację zaczęłam od ostatniego ich albumu „The Magic Whip”(2015), ale teraz zatrzymałam się na początkach ich kariery. Przeżywam, każdy utwór jakby został nagrany przed chwilą. Jeszcze bardziej pokochałam ich dzięki produkcji „No distance left to run”, po której poczułam się jak osoba towarzysząca im od początku , aż do momentu w którym znajdują się teraz… Tych wiecznie młodych chłopaków nie da się nie lubić. Ich niezwykła zwyczajność po prostu porywa.

Jula

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s