„…JEST DOM RZEŹBIONY W SŁOŃCU”

Mimo częstego braku chęci wstawania… uwielbiam poranki. Te wczesne, kiedy o wschodzie słońca stoję na pustej polance z psem na spacerze. Kiedy mgła jeszcze nie opadła, a słońce wznosi się coraz wyżej, ponad fasady budynków. Tak… to właśnie dla tego wspaniałego widoku mam mobilizację do wczesnego wstawiania… Nawet w owite długim snem soboty.

 

Krzysztof Kamil Baczyński

„Żyjemy na dnie ciała…”

Żyjemy na dnie ciała. Na samym dnie grozy.

Rzeźbi nas głód cierpliwy i tną białe mrozy.

U okien przystajemy. Noc za oknem czeka

i śmierć się jeży cicho, gdy czuje człowieka.

I topniejemy z wolna. Nie patrzmy sobie w oczy

na drugi dzień. Znów człowiek utopił się w nocy.

To nie jest smutek wiary. To serca tak siwieją

i stygną coraz, stygną, z miłością i z nadzieją.

Wiemy tylko. To wiemy: w ostatnim śnie cierpienia

jest dom rzeźbiony w słońcu, a pod nim ciepła ziemia,

i tam strumieniem jasnym jak przezroczystym mieczem

odbici — rozpoznamy twarze ciągle człowiecze.

julia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s